Polecany post

Słów kilka o tym co każdy nowy opiekun goldena wiedzieć powinien...

Niestety forma tego bloga nie pozwala na wyszukiwanie czy wyróżnienie niektórych postów, nie pozostaje  nic innego jak zebrać je wszystkie t...

niedziela, 25 sierpnia 2013

ACH CO TO BYŁ ZA DZIEŃ... czyli Wena i Jessi na tropie przygody

10 km w nogach i łapach, cudne okoliczności przyrody, psie SPA po drodze. Czyli sobotnie popołudnie na spacerze z Weną i Jessi.

Naprawdę okazuje się ze nie trzeba przemierzyć pół Polski aby pospacerować z psem ... szkoda tylko że nie mamy bardziej szczegółowej mapy ...

Wyruszyłyśmy o 16:00 , pomyślałam, że kiedy dotrzemy nad staw Św. Anny będzie idealna pora na zdjęcia... i nie pomyliłam się ;)

Po powrocie dziewczyny poszły grzecznie spać a ja miałam popołudnie i wieczór dla siebie - uwielbiam taką błogą ciszę :D
 
tak sobie moje dziewczyny grzecznie szły ...

 
żeby za chwileczkę :
 
 
 



żeby za chwileczkę dojść do upragnionej wody...





okoliczności przyrody ...






 
Weniaczek ...

 


i Jessiaczek ;)



 
 





niebo u stóp :D



a ku ku ...
 













moje ulubione zdjęcie z tego spaceru ...






 

czwartek, 22 sierpnia 2013

Pozwólcie przedstawić sobie ... czyli MALUSZKI Z MIOTU "B" W NOWYCH DOMACH - "MESA" - czerwona panienka

Oto Mesa - sunia która opuściła nasz dom jako ostatnia, nasze oczko w głowie, to ona miała zostać z nami na zawsze ... los potoczył się inaczej, z racji zmiany pracy i częstych wyjazdów musieliśmy zweryfikować nasze plany i znaleźć dla niej nowy dom.
 
Pani Ania i Pan Damian przyjechali do nas późno wieczorem ... spotkanie trwało  3 godziny i skończyło się prawie o północy.... To był prawdziwy magiel w moim wykonaniu, tak bardzo nie chciałam się z nią rozstawać. Jednak młode małżeństwo nie dało się zniechęcić i wyjechało od nas z maluszkiem .... W międzyczasie okazało się że Pan Damian jest członkiem ulubionego zespołu naszego syna :)
 
Po 5 miesiącach od rozstania mogę stwierdzić że to był bardzo dobry wybór, pannica ma się świetnie, jest oczkiem w głowie swoich opiekunów, zresztą zobaczcie sami.
 
2 miesięczna Mesa w swoim nowym domu (07.03.13)
 

 
2,5 miesiąca - 17.03.2013





Mam już 3 miesiące i zrobił się ze mnie pies kanapowy...
 
Kiedy skończyłam 5 miesięcy zrobił się ze mnie pies naręczny :)

Taka jestem piękna - właśnie skończyłam pół roku ( 07.07.13)



Kilka dni po skończeniu 7 miesięcy ... od razu widać że to urodzony aporter :)

 
Chwalimy się mądrą, zdolną "wnusią" Mesa pod kierownictwem P. Damiana skończyła kurs posłuszeństwa!


wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Właścicieli Mesy - dziękuję

środa, 21 sierpnia 2013

PYSIA - ŻÓŁTA PANIENKA z wizytą u mamusi ...

"Maluszki" z miotu B skończyły kilka dni temu 7 miesięcy. Dużo zdrówka dzieciaczki ....

Nasz krótki urlop na Kaszubach  był okazją do spotkania z Kasią i Leszkiem oraz ich synami - to do nich trafiła ŻÓŁTA PANIENKA - Pysia. Właściciele Pysi przyjechali do Ośrodka Wypoczynkowego pod Kościerzyną z Gdańska.

Pannica urosła i  baaardzo przypomina swoja mamusię w tym wieku... Pyśka to mądra, posłuszna dziewczynka a do tego bardzo ładna (co na wystawie w Sopocie zostało potwierdzone jej 2 lokatą na BIS SZCZENIĄT) ...

Moje dwie dziewczynki (Wena i Jessi) które wypoczywały razem ze mną bardzo się ucieszyły z odwiedzin - wspólnym  szaleństwom nie było końca....

 
BIG LOVE ANIMALS TRIUMPH 7,5 msc


Wodnik szuwarek...

Z fajną cioteczką Jessi
 
wyrodna matka zabrała dziecku zabawkę ...





 Pysia ze swoją Pańcią




 matka i córka :)